wakacje z dziećmi

podróżujemyz dziećmi

Co zabrać na plażę? Czyli niezbędnik plażowicza z dziećmi!

Co zabrać na plażę? Co spakować na wakacje z dziećmi? Wraz z wiekiem dzieci sposób pakowania rodziny się zmienia. Tym razem wyjeżdżamy z dziećmi w wieku 3 lata i 1 rok. Cel – morze, czyli piasek, woda, słońce… na to ostatnie mam nadzieję! 🙂 O tym jak spakować rodzinę do samolotu, czy do samochodu już pisałam. A teraz czas na słów kilka o tym co zabrać na wakacje nad morzem/ jeziorem – czyli niezbędnik plażowicza… z dziećmi. Dwójką dzieci, a właściwie to czwórką, bo jedziemy niezłą ekipą! 🙂     mata/ koc – coś co można rozłożyć na piasku, co potem można wytrzepać i wyprać. Ciekawym rozwiązaniem są specjalne maty plażowe, z których jednym ruchem można usunąć tonę nadmorskiego piasku po dniu plażowania 😉 Nie chłoną wilgoci, szybko schną i zajmują mało miejsca. namiot/ parasol – szczególnie jeżeli mamy małe dzieci i powinniśmy je chronić przed słońcem. Budka/ namiot plażowy, lub parasol wbity w piasek pozwolą na stworzenie zacienionego miejsca do zabawy. parawan 🙂 Tak się wszyscy z tych parawanów śmieją… i sama ich nie lubię, ale jeżeli rozkładasz obozowisko na wyjątkowo zaludnionej plaży, to parawan jest sposobem chociażby na to, by dzieci miały bezpieczne miejsce do zabawy. zabawki na …
podróżujemy

Wakacje z dziećmi w Holiday Park – czy warto?

Holiday Park to kompleks nowych białych nowych domków, basen, restauracja, place zabaw, wodne zjeżdżalnie – coś jak wakacje w zachodnim kurorcie, tylko nad Bałtykiem 🙂 Opublikowałam mnóstwo zdjęć z tego pobytu w social media i dostałam od Was jeszcze więcej wiadomości – pytałyście jak jest, czy warto, czy ładnie, czy drogo, czy z dziećmi? Jak wiecie – bardzo lubimy z dziećmi podróżować i każdą taką podróż relacjonuję, więc zrobię to i tym razem, bo przemyśleń mam całe mnóstwo.     Plusy: piękne, czyste domki – byliśmy w Ustroniu Morskim, a jest to ośrodek, który ma dopiero rok. I tę świeżość tam widać. Wszystko zadbane, czyste, pachnące. Jestem estetką, lubię ładne miejsca, ładne rzeczy i całość kompleksu naprawdę mnie urzekła.     super wyposażenie – byłam zachwycona wyposażeniem domków. Talerze, miski, miseczki, kubki, filiżanki, kieliszki do wina, kufle do piwa, deski do krojenia, garnki, patelnie, tarka do warzyw, obieraczka, otwieracz do wina, płyn do naczyń i dużo dużo innych rzeczy. Idealnie by było gdyby ktoś zadbał jeszcze o pieprz, sól, kawę i herbatę, bo nie wiem jak Wy, ale ja zawsze zapominam zabrać takich rzeczy na wakacje, a kupowanie na miejscu pół kilograma soli mnie irytuje 🙂 Ale – nie czepiajmy …
podróżujemy

Wakacje z dziećmi? Czyli jak się spisała Olandia!

O tym miejscu słyszałam od dawna – próbowałam nawet już kiedyś tam pojechać, ale albo nasz kalendarz był zbyt napięty, albo wszystkie pokoje były zarezerwowane. W tym roku udało nam się znaleźć kilka dni wolnego i Majówkę spędziliśmy właśnie w Olandii… Zdjęcia na stronie cudowne! Opis okolicy również. Z takim nastawieniem spakowaliśmy pół domu i pojechaliśmy na rodzinną wyprawę 🙂     Lokalizacja: Dla nas super, bo blisko! Prusim w Wielkopolsce, my też w Wielkopolsce więc trochę ponad godzinkę i byliśmy na miejscu. A dokładny adres dla Was tu: Prusim 5, 64-420 Kwilcz.     Zakwaterowanie:  Poprosiłam o pokój rodzinny – tj. trochę większy niż standardowy, z dostawką dla Wiki i łóżeczkiem turystycznym dla Neli. My mieliśmy tradycyjne duże łóżko, Wiki rozkładaną kanapę z ogromną powierzchnią spania, a Neli przygotowane łóżeczko – wszystkie pościele czyste, pachnące, ręczniki świeże 🙂 W pokoju mieliśmy oczywiście łazienkę i lodówkę. Nie było czajnika, ale dostarczono nam go do pokoju kiedy o to poprosiliśmy. I tu taka moja rada – pytajcie o udogodnienia w hotelach! Już kilka razy spotkałam się z czyimś narzekaniem na brak czegoś, a potem się okazywało, że przecież można było to bez problemu dostać, coś zmienić, dogadać się 🙂 Olandia posiada 2 …
podróżujemyz dziećmi

Jak przetrwać podróż samolotem z dziećmi?

Co zabrać i o czym nie zapomnieć zapewne każda mama wie najlepiej – a jeżeli nie, to pisałam o tym TU i TU 🙂 Teksty różnią się tym, że w czasie pierwszego byłam teoretykiem – przed wakacjami, a w czasie pisania drugiego już po wakacjach… a to wiele zmienia! Teraz natomiast jestem specjalistą ds. pakowania rodziny z dwójką dzieci – a to jeszcze wyższy level 😉     Za oknem szaro, buro i zimno. W telewizji biura podróży kuszą nas palmami, piaskiem i turkusową wodą. Część z nas pewnie zaplanowało już wakacje, albo chociaż przedłużony weekend gdzieś w fajnym miejscu. Bez względu na to gdzie i czym jedziemy – spakować się trzeba! Dzisiaj mam kilka porad dla rodzin latających z dziećmi samolotem – jak to przetrwać? I czy w ogóle się da?? Pamiętajmy też, że zupełnie inaczej pakujemy rodzinę do samochodu, a inaczej do samolotu. Czy pakując się do samochodu też dorzucacie w ostatniej chwili milion toreb? 🙂     No, ale dzisiaj lecimy, a nie jedziemy!:     Bagaż główny: Nasze walizki to zawsze rodzinny mix – tzn. w każdej z nich jest trochę mamy, trochę taty i trochę dzieci. A to z obawy o zagubienie walizki przez linie lotnicze. …