czas dla siebie

#mamczasdlasiebie

#mamczasdlasiebie – wygraj babski weekend w SPA!

Weekend w SPA? Która z nas o tym nie marzy? #mamczasdlasiebie Razem z portalem MyMamy zapraszam Was serdecznie na pikniki dla mam. Będą to imprezy lokalne – poznaj mamy takie jak Ty! 🙂 Od czerwca do sierpnia będziemy w dwudziestu miastach w Polsce! Startujemy już 6 czerwca w Warszawie!  Mamy dla Was mnóstwo atrakcji, prelekcji, ciekawych ludzi 🙂 Ale, ale! Mam też dla Was coś wyjątkowego od Mum’s Life. Z wielką przyjemnością rozpoczynam kampanię #mamczasdlasiebie i gorąco Cię namawiam, byś każdego dnia wygospodarowała dla siebie chociaż chwilkę – na maseczkę, na książkę, na kawę, na telefon do przyjaciółki. Pamiętaj o sobie Kochana! Mam też specjalny gadżet – zawieszkę z przekazem dla rodziny 🙂 Poszukaj jej koniecznie na pikniku i weź udział w wyjątkowym konkursie!     KONKURS Zasady: Znajdź moją różową zawieszkę #mamczasdlasiebie na piknikach MyMamy lub innych eventach, o których będę na bieżąco informować i zrób jej… lub sobie z nią zdjęcie 🙂 Pokaż jak znajdujesz czas dla siebie, jak korzystasz z zawieszki. Opublikuj zdjęcie w social media i oznacz je hasłami: #mamczasdlasiebie #mumslifebalance Pamiętaj, by Twój profil był publiczny, abym mogła go zobaczyć! 🙂   Oznacz mnie: Instagram lub Facebook Będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz moim fanem na Facebook’u …
#mamczasdlasiebie

Nie zapomnij być kobietą…

Ostatnio byłam chora – nie wyglądałam więc kwitnąco. Na FaceTime zadzwonił do mnie mój największy krytyk i rodzinny esteta – ukochany młodszy braciszek 🙂 U niego co w głowie to na języku, więc po sekundzie rozmowy usłyszałam – „jak Ty wyglądasz? Zrób coś z sobą… Chociaż usta pomaluj albo coś??” 🙂 Pozdrawiam Cię braciszku 🙂 I wtedy przypomniałam sobie o swojej zasadzie i zrozumiałam do jakiego poziomu dbałości o siebie przyzwyczaiłam moich bliskich. Zawsze bardzo dbałam o siebie – w pracy się ze mnie śmieją, że szminka i czerwone paznokcie to mój znak rozpoznawczy, a jak wyjeżdżam w delegację to inni się nie mieszczą do samochodu z powodu mojej kosmetyczki 🙂 To trochę przerysowane, ale częściowo prawdziwe. Od czasu porodu wyznaję zasadę, że zadbana mama to szczęśliwa mama, a szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko 🙂 Może wynika to z kobiecej próżności, ale zawsze bardzo dbałam o siebie – lubię czuć się wypielęgnowana, lubię być zadowolona ze swojego wyglądu. Pamiętam, że już na sali poporodowej (tak! rodziłam w makijażu), lekarz zażartował: „Jeżeli czuje się pani tak, jak wygląda, to chyba mogę wypisać panią do domu” 🙂 Taka jestem, taka jest moja mama, tak samo zadbana jest jej siostra i taką samą …