Śpicie ze swoimi dziećmi? Ja zawsze miałam z tym problem – nie umiałam, bałam się, może też nie chciałam? Kiedy urodziła się Wiki, przerażało mnie to jaka jest maleńka – nie chciałam w nocy karmić jej na leżąco, bo bałam się że zwyczajnie ją przygniotę. Nie chciałam z nią spać – w obawie o to samo. Aż tu po dwóch latach urodziła się Neli – jeszcze mniejsza! Wiadomo, że zostając mamą otrzymujesz w pakiecie jakiś dodatkowy zmysł – ogromną dawkę czujności, wrażliwości, instynktu i umiejętności reagowania na każdy nocny szmer. Wiadomo również, że przy drugim dziecku wszystko wygląda inaczej – u jednych łatwiej, u innych trudniej, ale inaczej. U nas o wiele łatwiej, spokojniej i z większym luzem. Jednak mimo to spać z Neli nadal nie potrafiłam ? Moje koleżanki śpią z dziećmi od pierwszego dnia ich życia i wszyscy są zadowoleni, ale ja jakoś nie umiałam. I wiecie co? Chyba też nie chciałam – Wiki szybko powędrowała do swojego pokoju i nie spacerowała do nas po nocy, z Neli mam taki sam plan. Kocham moje dzieci, kocham być mamą, ale równie mocno kocham momenty kiedy wieczorem mogę pobyć z mężem, a nie z całą naszą gromadką. Jednak w całym …
Czy da się pożegnać pieluchę i nauczyć dziecko korzystać z nocnika w kilka dni? To poważne wyzwanie! Decyzja o „akcji nocnik” zapadła dość spontanicznie – wcześniej nie miałam jakiegoś super nastawienia na pieluchowy sukces, ale w połowie lipca Wiki miała przerwę w żłobku. Pierwszego dnia jej wakacji stwierdziliśmy, że może spróbujemy – jak się uda, to się uda. Jak nie, to nie. Bardziej doświadczone mamy ostrzegły mnie, że z takim podejściem to nic mi się nie uda, bo nie jestem do tego przekonana. Ale ja zawsze na przekór światu… ? Spróbowałam – właśnie z takim podejściem… Zobaczcie jak to u nas wyglądało dzień po dniu. Dzień 1 (sobota) Pełni zapału zaczęliśmy – uzbrojeni w kilka paczek bawełnianych majtek, mop i wiadro z wodą, nocnik. Zdjęłam Wiki pieluchę i założyłam majtki. Wytłumaczyłam co to i po co i że teraz korzystamy z nocniczka itd. Postawiłam nocnik w salonie, na widoku, w zasięgu wzroku. Po kilkunastu myciach podłogi, kilkunastu parach brudnych majtek i spodni trochę mi się odechciało… Wiki totalnie nie wiedziała o co chodzi. Na nocnik nie chciała usiąść – przestawiała go w różne części domu, wynosiła, sadzała lalę, chowała za fotelem, załatwiała się w spodnie, nie sygnalizowała potrzeb. …
Podchodziłam do tego tematu kilkanaście razy w obawie o publiczni lincz i psów wieszanie… ale co mi tam! Let’s do it! Porozmawiajmy dziewczyny….
Łóżeczko dostawne - czy się sprawdza, na jak długo starcza, jakie ma wady i zalety? Zobacz porównanie! Mum's Life - blog lifestyle.
Pytacie często jak mój pies zareagował na drugą córkę. Czy coś się zmieniło, czy pies i dziecko to dobry pomysł, czy da się to pogodzić nie zaniedbując nikogo… Odpowiadam: zmieniło się bardzo dużo! A już na początku dodam, że pies i dziecko to wspaniały pomysł – trzeba tylko wiedzieć jak to wszystko zorganizować. W naszym wspólnym domu prawie od zawsze był pies. Jeździł z nami na wakacje, spał z nami w łóżku, wieczorami wylegiwał się na kanapie przed telewizorem… Mógł wiele, aż do momentu kiedy pojawiła się pierwsza córka. Ktoś, kto bardzo kocha zwierzęta zapyta „a co dziecko zmienia??” Otóż u nas zmieniło wiele i nie ze wszystkiego jestem dumna. Kiedy w domu pojawiła się Wiki to trochę oszalałam na punkcie czystości, a wręcz sterylności – pamiętam do dziś jak z moją przyjaciółką szukałyśmy ekologicznych środków do dezynfekcji…. wszystkiego ? Z każdym tygodniem to szaleństwo mijało, a w moim domu, jak w każdym innym żyły zwyczajne domowe bakterie. Mając psa tych bakterii jest więcej – wiadomo, pies chodzi po trawie/ ulicy, liże wszystko, wącha wszystko, myje się językiem. Ktoś powie – chodząca bakteria! Ale nie dajmy się zwariować już do reszty ? Trzeba zachowywać czystość jak w każdym domu i przestrzegać …
Kilka słów o tym jak się zachować lub nie odwiedzając noworodka i jego rodzinę – bo o niej często zapominamy, wypatrując dziecka od samego wejścia ?
Upieczesz z niego ciasto z owocami, domowy chleb lub bułeczki. Ciasto drożdżowe, które udaje się zawsze! Mum's Life - blog lifestyle.
Imprezę zwaną „pępkowym” chyba każdy dobrze zna. Młody tata, w męskim gronie świętuje narodziny dziecka, a po takim świętowaniu często czuje się gorzej niż kobieta po porodzie – w jego mniemaniu oczywiście ? Panie również mogą się cieszyć pewną tradycją.
Macierzyństwo weryfikuje pewne potrzeby i oczekiwania. Na początku wydaje nam się, że może to wyglądać trochę inaczej niż w rzeczywistości, ale tak naprawdę wszystko zależy od nas. Chcesz poznać 10 złotych rad na to, jak sprawić, aby Twój skok na głęboką wodę okazał się bezpiecznym i przyjemnym?
Zdarzyło się Wam zgubić dziecko? Słysząc takie historie myślałam sobie kiedyś „co za rodzice? gdzie byli??” Ale kolejny raz się przekonałam, że łatwo się ocenia innych… Kiedy Wiki zaczęła już sprawnie i samodzielnie chodzić, a nawet biegać zdałam sobie sprawę, że może to dotyczyć również nas. Zaczęłam zgłębiać temat, pytać i co? I okazuje się, że takich sytuacji w moim najbliższym otoczeniu zdarzyło się bardzo wiele. Moi bracia, mój kuzyn, syn mojej koleżanki – wystarczyła chwila, a potem już panika, łzy i poszukiwania. Ostatnio koleżanka opowiadała mi jak na lotnisku jej córeczka bawiła się z równie małą dziewczynką, ona rozmawiała z jej mamą i nagle tamto dziecko rozpłynęło się w powietrzu! Poszukiwania trwały raptem 4 minuty, ale to były chyba najgorsze 4 minuty w życiu tej matki. Skończyło się szczęśliwie, ale nie zawsze tak jest! Często słyszymy w centrach handlowych jak ochrona szuka rodziców zagubionego dziecka. Co wtedy mówi? „Rodzice 4-letniego Jasia poszukiwani”… Ale co by powiedzieli o mojej córce, która jeszcze nie umie mówić, nie wie jak się nazywa, a pytana przez obcych o cokolwiek milczy jak zaklęta… „Rodzice małej dziewczynki poszukiwani?” Logika podpowiada, że gubiąc dziecko w centrum handlowym, pierwsze co robimy to szukamy ochrony, ale miejsc potencjalnie niebezpiecznych …










