Pierwsze szczepienie za nami. Uff nie było łatwo! Ale trudność nie tkwiła w tym jak zniosło to dziecko, tylko jak stresowała się matka 🙂

Zdecydowaliśmy się na szczepienia 5w1 + Engerix B + w odstępie czasu pneumokoki i rotawirusy. Z góry zaznaczam – nikogo do tej formy nie namawiam! Trzeba poczytać, popytać, porozmawiać z rodzicami, z innymi lekarzami i być pewnym swojej decyzji. My wybraliśmy taką formę, ale każdy ma prawo do wyboru innej. Zatem nie będę się wdawać w dyskusję na temat słuszności moich racji z nikim 🙂

Koszt tej pierwszej szczepionki w mojej przychodni to 150zł (5w1) i 75zł (Engerix B).

Ale do sedna!

Szczepienie mieliśmy dość późno, bo o 14. Pogoda nie sprzyjała – było duszno, ciśnienie wysokie. Na dodatek trafiłam na panią doktor, która wcześniej zapoznała się szczegółowo z kartą małej i powitała mnie jakże miłymi słowami: „Dlaczego miała pani cesarkę? Ale chociaż piersią pani karmi?” – poczułam się jak „pół matki”, bo miałam cc ;/ Gdybym nie karmiła piersią to nie wiem jak bym się poczuła! Trudno – nie wszystkich da się lubić.

Pani doktor zbadała dziecko, zapytała „Czy coś tam o pneumokokach pani wie? Bo taką pieczątkę muszę wstawić w książeczce, że pani wie” – brawo! Nie zapytano mnie czy dziecko jest na coś chore, uczulone, czy występują jakieś dolegliwości – dopytywałam sama czy przy takich dolegliwościach jakie mamy mogę spokojnie szczepić dziecko.

Po badaniu przeszłyśmy do pokoju pielęgniarek – pani wypełniła dokumenty, poinformowała mnie czego mogę się spodziewać po szczepieniu i wykonała dwa ukłucia 🙁 Mała popłakała niecałą minutę, mamie poleciało trochę więcej łez 🙂 Po szczepieniu należało pozostać na terenie przychodni około 30 minut, gdyby coś niepożądanego się działo z dzieckiem – Wiki zasnęła w minutę 🙂

Co może się dziać po szczepieniu?

– podobno są dwa scenariusze – dziecko może więcej spać lub być rozdrażnione. Poza tym, że Wiki zasnęła w chwilę po szczepieniu nie zauważyłam żadnej zmiany 🙂

– może się pojawić gorączka

– może wystąpić obrzęk i zaczerwienienie w miejscu szczepienia – w dniu szczepienia jest to normalne, gdyby utrzymywało się dłużej można robić okłady z roztworu sody oczyszczonej i wody. Jeżeli wygląd tego miejsca Cię niepokoi nie czekaj! Sprawdź to u lekarza.

– miliony innych rzeczy, które są opisane w ulotce szczepionki ale występują sporadycznie więc się nie stresuj 🙂

Co radzę mamom przed pierwszym szczepieniem?

– umów się na poranną godzinę – unikniecie czekania, upałów i zmniejszycie stres.

– zabierz ze sobą książeczkę zdrowia dziecka i PESEL

– pamiętaj, że dziecko musi być zdrowe! Jeżeli ma katar, problemy z brzuszkiem lub cokolwiek innego co Cię niepokoi – powiedz o tym lekarzowi

– nakarm dziecko przed szczepieniem

– trzymaj dziecko za rączkę w czasie szczepienia, a po szczepieniu utul

– kup wcześniej coś na gorączkę dla maluszka – czopki lub coś w płynie. Dziecko nie musi mieć gorączki, ale na wszelki wypadek gdyby wystąpiła lepiej być przygotowaną niż potem szukać apteki, jeżeli np. gorączka pojawi się w nocy

– kontroluj temperaturę ciała maluszka – pamiętaj, że niemowlę ma wyższą ciepłotę ciała i temperatura to 37,5 jest normą (może być mu zwyczajnie za gorąco)

– napij się melisy przed szczepieniem 😉

– jeżeli bardzo się boisz weź ze sobą męża 😉

– bądź pewna czym chcesz szczepić – sprawdź to wcześniej, poczytaj, popytaj i nie daj sobie wejść na głowę lekarzowi. Forma jaką chcesz szczepić własne dziecko to Twoja decyzja. Oczywiście słuchaj lekarzy, ale takich do których masz zaufanie – sprawdź opinię kilku.

– obserwuj dziecko kilka dni po szczepieniu

Za 3 tygodnie czeka nas szczepienie na rotawirusy i pneumokoki – zapytałam w przychodni jakie mam możliwości wyboru szczepionek. Odpowiedź personelu medycznego: „Jest taka za 550zł i taka za 650zł – pani sobie poczyta czym się różnią”. No to pani sobie poczyta! A co tam – wiedzy się nie boję! 🙂

Powodzenia! Nie taki diabeł straszny 🙂