Wakacje bez dzieci, czy wakacje z dziećmi? Bez wózka, bez pośpiechu, bez szukania miejsc bezpiecznych dla maluchów, bez placu zabaw. Tylko we dwoje? Idziemy gdzie chcemy, o której chcemy, robimy co chcemy. Brzmi dobrze?
O olejowaniu już kiedyś pisałam – było o włosach, teraz czas na olejowanie ciała. Kolejny raz skorzystałam z eksperckiej wiedzy dziewczyn z Regeneracja miejskie spa i zapytałam o kilka ważnych faktów. Gosiu, dziś od kosmetyków oczekujemy więcej niż kilka lat temu. Obecnie panuje trend na produkty do pielęgnacji typu bio, organic, natural… Oleje również stały się modne. No właśnie! To tylko moda, czy jest to spowodowane większym wyborem i świadomością ? Obecnie oleje do ciała są tym, czego oczekujemy od najlepszych kosmetyków – naturalne, czyli nierafinowane, tłoczone na zimno oraz pozbawione konserwantów i sztucznych barwników. Są również bezpieczne oraz bardzo skuteczne, bo przecież olejowanie ciała to bardzo stara tradycja, która była praktykowana w starożytności – olejowali się Majowie, Inkowie, Indianie oraz Egipcjanie. W odpowiedzi na potrzeby i oczekiwania Naszych klientów w Regeneracji Miejskie spa oferujemy starannie dobrane oleje do ciała. Przy ich użyciu wykonujemy masaże, uświadamiając klientów, że kondycja naszej skóry zależy w dużej mierze od codziennej domowej pielęgnacji. Jaką rolę spełniają oleje? Jaką spełniały kiedyś? Dawniej i dziś taką samą: nawilżały i zmiękczały skórę, nadawały atrakcyjny wygląd, ujędrniały ciało, walczyły z niedoskonałościami takimi jak: cellulit czy rozstępy, uszczelniały barierę lipidową skóry oraz chroniły skórę przed promieniowaniem słonecznym. …
Holiday Park to kompleks nowych białych nowych domków, basen, restauracja, place zabaw, wodne zjeżdżalnie – coś jak wakacje w zachodnim kurorcie, tylko nad Bałtykiem
O tym miejscu słyszałam od dawna – próbowałam nawet już kiedyś tam pojechać, ale albo nasz kalendarz był zbyt napięty, albo wszystkie pokoje były zarezerwowane. W tym roku udało nam się znaleźć kilka dni wolnego i Majówkę spędziliśmy właśnie w Olandii…
We wrześniu 2017 przeglądałam zdjęcia, wybierając te, które wywołam i włożę do naszych rodzinnych albumów. Trafiłam tam na swoje zdjęcie z Wiki kiedy miała 3 miesiące. Pomyślałam sobie: „ehh…” i otworzyłam czekoladę… …. a że czekolada w naszym domu to żaden towar luksusowy, bo odkąd mamy dzieci to rodzina i przyjaciele wykupili chyba jakieś udziały w fabrykach czekolady, to zjadłam ją ze smakiem nie zauważając straty. Ale coś w mojej głowie się zadziało. Cały dzień chodziłam jakaś taka struta (nie od czekolady rzecz jasna) – spojrzałam w lustro i jakieś łzy nawet popłynęły. Wiem, że to nie powód do płaczu, ale kobiety zrozumieją ? Nigdy nie byłam laską w rozmiarze 36, ale zawsze się sobie podobałam i lubiłam swoje ciało. Natomiast w tym dniu stwierdziłam, że nie mogę na siebie patrzeć i zrozumiałam, że muszę coś z tym zrobić! Tak jest – siłownia, dieta, i WSZYSTKIE zabiegi wyszczuplające jakie są na rynku. Muszę kupić strój na siłownię – najlepiej 3. Do tego kremy wyszczuplające – na brzuch, na uda, na wszystko. Tak – będę chodzić na zabiegi, będę się smarować, najlepiej nie będę jeść i będę chodzić na siłownię 8 razy w tygodniu…. Uspokój się kobieto! Kremy oczywiście zamówiłam, ubrania …
Dania z grilla - mięso, owoce morza, a nawet słodkości. Do tego sałatki, dodatki i najlepszy na świecie sos. Częstujcie się! Mum's Life - blogi lifestyle.
…a teraz oddychaj głęboko – to nie jest tekst o tym jak zostać „tą drugą” ? To jest tekst dla panów, a właściwie to dla pań, ale w trosce o panów… i o siebie ? Piszecie czasem do mnie: „mąż już tak na mnie nie patrzy”, „też chciałabym dostać kwiaty”, „randka z mężem? kiedy to było”… Dziewczyno! Zawalcz o siebie, zawalcz o Was! Dom, dzieci, praca, obowiązki, rutyna – to wszystko wcale nie pomaga naszemu poczuciu bycia atrakcyjną, pożądaną i docenianą. Od rana sprzątamy, zmieniamy pieluchy, gotujemy obiady, pierzemy, zajmujemy się dzieckiem… Inne z nas chodzą do pracy, potem odbierają dzieci, gotują, sprzątają prasuję. A wieczorem? WIeczorem padamy ze zmęczenia i zastygamy na kanapie przed telewizorem. O tym jak przestałam „zastygać na kanapie” opowiem innym razem, bowiem kilka miesięcy temu totalnie zmieniłam swoje życie – tworzę pamiętnik z mojej przemiany, powrotu do formy itd – będzie w kwietniu ? Ale nie o tym dzisiaj. Porozmawiajmy o rutynie, o związku i o tym jak dbać o nasz wewnętrzny płomień i uśpione motyle w brzuchu. Jest na to kilka sposobów: Randka z mężem! Musicie czasem wyjść we dwoje – z pełną świadomością używam słowa „musicie”. Bez dzieci, bez pieluch, bez zabawek – …
Pachną tak, że mam ochotę położyć się pod palmą na leżaku ? Banan, kokos, migdały… Aromatyczne, mięciutkie i banalnie proste. Zróbcie z maluchami! Składniki: 3 dojrzałe banany 2 jajka 1/3 szklanki cukru – nie jest konieczny 1/2 szklanki mleka 1/3 szklanki oleju – świetnie tu pasuje rozpuszczony olej kokosowy lub masło orzechowe 1,5 szklanki mąki łyżeczka proszku do pieczenia odrobina olejku migdałowego 3/4 szklanki wiórków kokosowych opcjonalnie – skórka z cytryny, pomarańczy, płatki migdałów. Przygotowanie: Banany rozgniatamy i mieszamy z resztą składników. Proste? Proste ? Ciasto powinno być gęste – takie, by łatwo dało się nałożyć je łyżką do foremek. Jeżeli konsystencja nie jest odpowiednia – dodaj trochę mąki lub mleka w zależności od potrzeb. Najbardziej lubię piec babeczki w silikonowych foremkach, rozłożonych w metalowej formie – mają wtedy ładny kształt i są dobrze wypieczone. fot. pysznapaczka.pl Piekę 20 minut/ „do suchego patyczka” w temperaturze 170 stopni. Gorące delikatnie wyjmuję z silikonowych foremek by odparowały. Posypuję cukrem pudrem i gotowe ? Mówiłam, ze będzie banalnie prosto? I pachnie wakacjami? ? No to smacznego!
Czekolady w naszym domu nie brakuje. Jest Wiki, są dziadkowie, ciocie, wujkowie – czyt. czekolada jest wszędzie! ? Drogą negocjacji doszliśmy chociaż do tego, że jest to czekolada gorzka. Zapomnieliśmy jednak ustalić częstotliwości i ilości – no i tym sposobem mamy w domu jeszcze czekoladę z Mikołajek ? Średnio się to wpisuje w moją dietę… oj średnio. Ta czekolada na mnie patrzy, spać nie pozwala, mówi do mnie. Walczę z nią każdego dnia, czasem ulegam, a potem na treningu krzyczę jak bardzo jej nienawidzę. Znalazłam jednak sposób na to, jak pozbyć się trzech tabliczek jednocześnie! Brownie z malinami – brzmi dobrze? Jeszcze lepiej smakuje…. Ale zostańcie do końca – dopiero wtedy dowiecie się co zrobić, by to ciasto nie miało kalorii. Składniki: 3 tabliczki gorzkiej czekolady (łącznie 300g) 1 kostka masła (200g) 200g cukru (szklanka) 120g mąki pszennej 3 jajka garść malin Przygotowanie: Piekarnik nastawiamy na 160 stopni. Przygotowujemy tortownicę lub foremkę o długości około 25 cm. Kostkę masła rozpuszczamy z dwiema tabliczkami czekolady (jedna zostaje!). Lekko studzimy. W tym czasie ubijamy jajka z cukrem. Łączymy masę jajeczną z czekoladą, dodajemy mąkę i mieszamy (już bez miksera). Przelewamy ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia, rozkładamy równomiernie maliny …
Czy Wy też tak bardzo nie lubicie pakowania na wyjazdy? Sama nie wiem czy bardziej nie lubię nas pakować czy rozpakowywać… Zawsze sobie obiecuję, że wezmę tylko to, co jest naprawdę potrzebne.










