rodzicielstwo

z niemowlakiem

Wózek Greentom – ekologia, moda czy coś praktycznego?

Myślałam pół roku, męża męczyłam kilka miesięcy, aż wreszcie kupiłam! ? Przed Wami wózek Greentom Upp Classic! Chcecie poznać jego wady i zalety? Dowiedzieć się jak poradził sobie ze śniegiem? Zapraszam! ? Wózek zamawiałam ze sklepu „Modny Rodzic” – obsługa przemiła, wysyłka ekspresowa, cena bardzo korzystna w porównaniu do innych sklepów. Wybrałam model Classic w nowej wersji z większym koszykiem pod wózkiem, głębszą budką, z większą możliwości rozłożenia wózka do spania. Kolor mało zimowy i odporny na błoto – szary na białej ramie, a co tam, będę czyścić! ? Kurier przyjechał! Ekscytacja poziom expert ? Karton wielki, a do powrotu męża z pracy jeszcze 6 godzin – więc, ja nie dam rady? Jestem przecież żoną inżyniera! ? Obejrzałam krótki filmik w Internecie jak to dzieci składają wózek i złożyłam! Wózek przychodzi w kilku częściach – cała rama z kołami, osobno tapicerka, koszyk pod wózek, budka i pałąk. Montaż jest banalnie prosty – wszystko łatwo se wpina i nie da się tego pomylić. Jedyne z czym miałam problem to zamontowanie koszyka pod wózkiem, bo jego montaż wydawał mi się trochę mało logiczny, ale udało się. Następnego dnia jechaliśmy na weekend w góry – był to idealny moment na poznanie wad i …
z niemowlakiem

Prawa mamy wracającej do pracy

Kochane! Słów kilka o tym, co nam się należy i na co powinnyśmy liczyć zgodnie z prawem po powrocie do pracy. Pamiętajmy, że nieznajomość prawa szkodzi, więc warto wiedzieć, że wracając do pracy po urlopie macierzyńskim mamy prawo do: – powrotu do pracy na warunkach i stanowisku jakie obowiązywały nas przed zajściem w ciążę. Czasem powrót na to samo stanowisko nie jest niestety możliwy, ale wtedy nie można nas zatrudnić na warunkach gorszych niż wcześniejsze. – obniżenia wymiaru czasu pracy – możemy zmniejszyć liczbę godzin w pracy, albo pracować tylko w niektóre dni… Warto jednak porozmawiać wcześniej z pracodawcą i wybrać opcję, która jest znośna dla obu stron. Ważne jest również to, że za zmianą wymiaru czasu pracy idzie oczywiście zmiana wynagrodzenia oraz wymiaru urlopu wypoczynkowego. – prawo do ochrony przed zwolnieniem w w/w przypadku. Jeżeli pracujemy na umowę o pracę i korzystamy z powyższego rozwiązania, to pracodawca nie może przez cały ten czas nas zwolnić. – odmowy wyjazdu służbowy, pracy w godzinach nocnych oraz pracy w godzinach nadliczbowych do czwartego roku życia dziecka – 60-ciu dni opieki w ciągu roku na dziecko chore – dwóch dni opieki w ciągu roku na dziecko zdrowe do lat 14stu. Z tego przywileju …
z niemowlakiem

16 miesięcy za nami!

Feedback dostałam, że o postach dotyczących rozwoju zapominam od kilku miesięcy. Spieszę to nadrobić Kochani! ? Wiki ma skończone 16 miesięcy. Od trzech miesięcy chodzi do żłobka i rozwinęła się od tego czasu niesamowicie. Poza tym jest bardzo rezolutną dziewczynką i potrafi pokazać kto rządzi ?   Co robi dziecko w tym wieku? – samodzielnie chodzi po różnych powierzchniach – czasem nawet próbuje biegać ? – uczy się wchodzić po schodach – tańczy i udaje, że śpiewa – gdziekolwiek usłyszy muzykę, macha rączkami, nóżkami, albo pokazuje nam jakiś niezwykle skomplikowany taneczny układ – przypuszczam, że to żłobkowa  nauka, bo ja tak w domu nie tańczę ? – je samodzielnie – z jednym radzi sobie lepiej z innym gorzej, ale jestem z niej bardzo dumna! Mam po takim obiedzie sporo sprzątania, ale jaka to radość kiedy dziecko zjada wszystko bez grymasów. – nawiązała wspaniałą więź z naszym psem – jak tylko wchodzi do domu musi go pogłaskać, przytulić. Próbuje go też karmić, bawi się z nim, przynosi zabawki – pije z kubeczka – proszona o konkretną rzecz, przynosi ją – bardzo lubi towarzystwo innych dzieci – nie boi się ludzi – miała taki okres, że bała się starszych osób, ale już …
z niemowlakiem

Mama wraca do pracy…

19 miesięcy w domu, spacery z dzieckiem, dni w piżamie, kawa w łóżku, poranki na placu zabaw… ale wszystko co dobre, szybko się kończy i mam za sobą pierwszy miesiąc po powrocie do pracy. Jedno jest pewne –  przeżyłam ? Miałam pisać o tym, jak było, jak zostałam przyjęta itd, ale chyba bardziej dyplomatycznie będzie jak opowiem co w mojej głowie się zmieniło… ? Pierwszy dzień był ciężki – nie będę tego ukrywać. 3/4 myśli zajmowało dziecko – i mimo, iż Wiki była w żłobku już od ponad miesiąca to i tak myślałam co robi, czy wszystko ok i co zrobię jak zadzwonią ze żłobka, że coś się stało. Wróciłam do pracy po 19-stu miesiącach… w korporacji to całe wieki! Wszystko się zmieniło – ludzie, zwyczaje, Zarząd a nawet drukarki ? Po takim czasie człowiek czuje się jak w nowej pracy – żartowałam, że po tym czasie pamiętam gdzie jest toaleta, recepcja, ekspres z kawą i… wyjście, a to ważne! ? Masz też świadomość, że przez te miesiące ktoś Cię przecież zastępował – to naturalne, że zastanawiasz się czy ta osoba była lepsza od Ciebie? Czy może bardziej się sprawdziła na tym stanowisku? Czy ludzie porównują Cię teraz do niej… …
z niemowlakiem

Budujmy więzi od początku… zasady również!

Pewna pani psycholog powiedziała mi ostatnio, że najgorszą rzeczą jaką możemy zrobić swojemu związkowi na początku naszego rodzicielstwa, to zaraz po porodzie poprosić mamę o pomoc… Mama się wtedy wprowadza na 2 tygodnie, doradza nam, pomaga kąpać, karmić, przewijać… niby super, więź się buduje – tylko czyja? No matki z córką oczywiście! A gdzie w tym wszystkim partner? Albo w pracy, albo gdzieś na uboczu, ale nie przy dziecku i swojej kobiecie – czyli tam gdzie w tym czasie powinien być! W naszym domu tak nie było – mąż wziął przysługujące mu 2 tygodnie urlopu i był z nami, kąpał, usypiał, przewijał, zabierał na spacery żebym mogła odpocząć, podawał kawę gościom którzy tłumnie i ochoczo odwiedzali nasz dom. Moja mama była pod telefonem 24 godziny na dobę i wiem, że gdyby tylko jedno moje słowo to już by u nas była, ale tego nie chciałam. Chciałam, żebyśmy sami stworzyli naszą nową, małą rodzinę. Chciałam, żebyśmy sami nauczyli się tego wszystkiego. Chciałam, żebyśmy sami przetrwali kryzysy. Chciałam, żebyśmy sami śmiali się przez łzy… I wiecie co? Udało się! Cała nasza trójka przeżyła, ze wszystkim sobie poradziliśmy i to był wspaniały czas. Moja mama oczywiście nie byłaby sobą gdyby nie przemyciła nam …
z niemowlakiem

Akcja żłobek – jak przygotować dziecko i siebie?

Od miesiąca Wiki jest szczęśliwym „żłobkowiczem”, a ja szczęśliwą mamą owego żłobkowicza, ale od samego początku tak szczęśliwie nie było… Chcecie wiedzieć jak przygotować się do tego ważnego etapu w życiu dziecka oraz jakich błędów nie popełniać? Zapraszam! O wadach i zaletach żłobka, niani, babci i pozostania w domu będzie osobno – ja decyzję podjęłam już dawno: padło na żłobek. Opowiem Wam dzisiaj o tym, na co należy zwrócić uwagę i czego nie robić, aby dziecka nie zniechęcić już w pierwszych godzinach pobytu. Ja pierwszego dnia zniechęciłam siebie, Wiki i pół rodziny więc szybko musiałam wprowadzić plan awaryjny ? Ale udało się i nie taki żłobek straszny… Jak to zrobić? – adaptacja – każda placówka ma swój wypracowany model przyzwyczajania dziecka do pobytu. Nasz żłobek przewidywał „tydzień adaptacyjny”. Pierwszego dnia dziecko przychodzi z mamą i zostają razem około 2 godziny. Poznajemy wspólnie dzieci, panie – „ciocie”, obserwujemy. Kolejnego dnia dziecko zostaje w żłobku samo na około 2-3 godziny i tak to końca tygodnia coraz dłużej. Dla mnie to było za szybko i zbyt gwałtownie. Celowo oddałam Wiki do żłobka miesiąc przed moim powrotem do pracy, żeby mieć na wszystko czas i zrobić to łagodnie i bez szkód dla wszystkich. W …
z niemowlakiem

O nauce chodzenia i pierwszych butach

Pierwsze buty dla dziecka – jak wybrać, czym się sugerować, czy oszczędzać? Pierwsze kroki – czy przyspieszać, czy uczyć? Myślę, że każda młoda mama zastanawia się nad tymi kwestiami. Ja również się zastanawiałam… Wiki ma 14 miesięcy – wydaje mi się, że albo ominie etap raczkowania, albo zamieni kolejność – toż to zbuntowane po tacie! ? Póki co nie raczkuje, przemieszcza się po całym domu chodząc przy meblach, przy ścianie, albo skacząc na pupie jak Gumiś. Możliwe, że raczkować nie będzie, albo jest jednym z tych dzieci, które najpierw zrobią pierwsze samodzielne kroki, a potem zaczną raczkować. Jak wiadomo rodzina i znajomi obserwują, porównują, radzą… ekspertami są nawet! Kiedy Wiki miała kilka miesięcy usłyszałam, że koniecznie muszę jej założyć buty – najlepiej takie „paputki” to na pewno zacznie szybciej chodzić. Coś mi w tej teorii nie pasowało więc sprawdziłam, popytałam, poczytałam i okazało się, że to bzdura jakich mało! Po pierwsze – nie pospieszaj! Naprawdę Twoje dziecko koniecznie już teraz musi chodzić? Bo Zosia i Kasia z klatki obok chodzą? Bo syn kuzynki już dawno biega? No to gratulacje najszczersze i tyle ? Pamiętaj, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Pomyśl o swoim dziecku – nie sąsiadki, kuzynki tylko swoim. …
1 7 8 9 13