#mamczasdlasiebie

Jak skutecznie zaplanować czas wykorzystując kobiecy planner Mum’s Life tak, by móc powiedzieć #mamczasdlasiebie?

W tej części bloga dowiesz się jak możesz zaplanować swój dzień, tak by jako mama mieć choć odrobinę czasu dla siebie. Podpowiem też, jak ten czas wykorzystać!

organizacja czasu i życia

Mama dobrze zorganizowana!

Odnoszę wrażenie, że im więcej mam na głowie, tym więcej rzeczy potrafię pogodzić. Im więcej zrobię, tym bardziej dumna jestem z każdej odhaczonej rzeczy, z każdego małego sukcesu. A po takim dniu kieliszek wina i ulubiona książką smakują jeszcze lepiej! Mówisz, że to bzdura, że z dzieckiem się nie da i nie wiem o czym mówię? Przekonam Cię, że się da! Mam na to kilka sposobów, którymi chętnie się podzielę ? No to tak: – zakupy w Tesco online – stała lista co tydzień, pan przywozi, wnosi do domu, nawet do kuchni… nie – do lodówki już nie pakuje, chociaż był taki co chciał ? Ceny takie jak w normalnym sklepie, a dostawa między 6 a 11 zł w zależności od pory dnia. Cenię sobie mój czas, więc te 11 zł to dla mnie uczciwy układ. – dobrze zorganizowany dom – pozbądź się miliona kurzołapaczy, figurek i innych takich. Opracuj swój system szybkiego sprzątania. Mój dom jest trudny w utrzymaniu czystości – w chwili szaleństwa zgodziłam się na czarną szklaną kuchnię i czarny skórzany wypoczynek w salonie – przeklinam regularnie 3 razy dziennie jak to czyszczę ? Przeklinam i myję… Często sprzątam wieczorem, żeby się nie denerwować przy porannej kawie …
#mamczasdlasiebie

Nie zapomnij być kobietą…

Ostatnio byłam chora – nie wyglądałam więc kwitnąco. Na FaceTime zadzwonił do mnie mój największy krytyk i rodzinny esteta – ukochany młodszy braciszek ? U niego co w głowie to na języku, więc po sekundzie rozmowy usłyszałam – „jak Ty wyglądasz? Zrób coś z sobą… Chociaż usta pomaluj albo coś??” ? Pozdrawiam Cię braciszku ? I wtedy przypomniałam sobie o swojej zasadzie i zrozumiałam do jakiego poziomu dbałości o siebie przyzwyczaiłam moich bliskich. Zawsze bardzo dbałam o siebie – w pracy się ze mnie śmieją, że szminka i czerwone paznokcie to mój znak rozpoznawczy, a jak wyjeżdżam w delegację to inni się nie mieszczą do samochodu z powodu mojej kosmetyczki ? To trochę przerysowane, ale częściowo prawdziwe. Od czasu porodu wyznaję zasadę, że zadbana mama to szczęśliwa mama, a szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko ? Może wynika to z kobiecej próżności, ale zawsze bardzo dbałam o siebie – lubię czuć się wypielęgnowana, lubię być zadowolona ze swojego wyglądu. Pamiętam, że już na sali poporodowej (tak! rodziłam w makijażu), lekarz zażartował: „Jeżeli czuje się pani tak, jak wygląda, to chyba mogę wypisać panią do domu” ? Taka jestem, taka jest moja mama, tak samo zadbana jest jej siostra i taką samą …
1 5 6