z dziećmi

z dziećmi

Intymność mojego dziecka – czyli Internet nie zapomina!

Ostatnio w mediach społecznościowych wyświetlił mi się filmik, na którym dumna mama klaszcze z radości, a tata nagrywa moment, w którym dziecko samo się rozbiera i siada na nocniku… Innym razem dumna babcia wrzuca na swój profil na portalu społecznościowym zdjęcie wnusi na przewijaku. Kolejnym razem rodzice z dziećmi w ogrodowym basenie. We wszystkich tych przypadkach jest wspólny mianownik – nagie dzieci. Czy jest gdzieś granica? Czy tylko ja mam z tym problem? Będąc blogerem często myślę o tym, w jaki sposób pokazuje światu moje dzieci. Chcę mieć wpływ na ich wizerunek, ale jednocześnie chcę by były bezpieczne. Zanim zaczęłam publikować zdjęcia dziewczynek na blogu i w kanałach social media ustaliliśmy sobie z mężem kilka zasad. Również kilka zasad ustaliliśmy sobie chwilę po narodzinach Wiki, kiedy to wielu odwiedzających robiło sobie z nią zdjęcia… Chcecie je poznać? Zapraszam: nie przewijam dzieci przy całej rodzinie – z dwóch względów: po pierwsze goła pupa mojego dziecka, to nie jest coś, co powinni widzieć wszyscy. Po drugie – zawartość pełnej pieluchy w trakcie rodzinnego obiadu, to chyba średnio apetyczna sprawa prawda? Zabieram dziecko, pieluchę, podkład, chusteczki, woreczek na śmieci i wychodzę do innego pokoju. Dla mnie proste. nie robię i NIE POZWALAM ROBIĆ …
podróżujemyz dziećmi

Co zabrać na plażę? Czyli niezbędnik plażowicza z dziećmi!

Co zabrać na plażę? Co spakować na wakacje z dziećmi? Wraz z wiekiem dzieci sposób pakowania rodziny się zmienia. Tym razem wyjeżdżamy z dziećmi w wieku 3 lata i 1 rok. Cel – morze, czyli piasek, woda, słońce… na to ostatnie mam nadzieję! 🙂 O tym jak spakować rodzinę do samolotu, czy do samochodu już pisałam. A teraz czas na słów kilka o tym co zabrać na wakacje nad morzem/ jeziorem – czyli niezbędnik plażowicza… z dziećmi. Dwójką dzieci, a właściwie to czwórką, bo jedziemy niezłą ekipą! 🙂     mata/ koc – coś co można rozłożyć na piasku, co potem można wytrzepać i wyprać. Ciekawym rozwiązaniem są specjalne maty plażowe, z których jednym ruchem można usunąć tonę nadmorskiego piasku po dniu plażowania 😉 Nie chłoną wilgoci, szybko schną i zajmują mało miejsca. namiot/ parasol – szczególnie jeżeli mamy małe dzieci i powinniśmy je chronić przed słońcem. Budka/ namiot plażowy, lub parasol wbity w piasek pozwolą na stworzenie zacienionego miejsca do zabawy. parawan 🙂 Tak się wszyscy z tych parawanów śmieją… i sama ich nie lubię, ale jeżeli rozkładasz obozowisko na wyjątkowo zaludnionej plaży, to parawan jest sposobem chociażby na to, by dzieci miały bezpieczne miejsce do zabawy. zabawki na …
z dziećmi

Najlepsza opieka dla dziecka to niania, żłobek, babcia czy mama?

Najlepsza opieka dla dziecka? Każdy rodzic chce taką zapewnić! Najmłodsza panna w naszej rodzinie skończyła rok! 🙂 Myślę, że na tym etapie życia dziecka prawie każdy rodzic staje przed trudnym wyborem i zadaje sobie pytanie „co dalej?”… U nas padło na żłobek, ale zanim podjęliśmy tę decyzję sporo czasu minęło. Sytuację mieliśmy o tyle ułatwioną, że temat żłobka od dwóch lat przerabiamy z Wiki.   Zebrałam dla Was plusy i minusy które krążyły w mojej głowie przy okazji wyboru opieki dla naszych córek.   Niania + indywidualna opieka. Jedna niania + jedno dziecko = pełna koncentracja tylko na moim dziecku. + choroby – jest szansa, że dziecko nie będzie chorowało tak często, jak w żłobku + ułatwienie logistyczne – jeżeli niania będzie się opiekować dzieckiem w naszym domu, to jest to bardzo duży plus. Nie musimy rano budzić malucha, zawozić do żłobka, spieszyć się ze wszystkim – to niania przychodzi do nas. + możliwość kontroli – opiekunka jest z dzieckiem na Twoim terytorium, więc zanim się poznacie i w pełni sobie zaufacie możesz wcześniej wrócić z pracy, poprosić kogoś bliskiego, aby poobserwował jak niania zajmuje się dzieckiem na placu zabaw, jak do niego mówi, w jaki sposób się odnosi. Wiem, że …
z dziećmi

Sposoby na bolesne ząbkowanie.

Napisałam ten tekst 3 lata temu, kiedy Wiki ząbkowała. Zdążyłam o ząbkowym koszmarze zapomnieć…. i zaczęło się u Neli. Wysoka gorączka, płacz, dziecko którego nie da się odłożyć… Jak pomóc maluszkowi… i sobie? Sobie… bo dwie noce wstecz nie spałam prawie wcale 🙂   gryzaki wszelkiej maści – chłodzone w lodówce pomagały jeszcze lepiej. Zebrałam więc wszystkie gryzaki w domu włożyłam do woreczka i całość do lodówki – jak ten obecnie gryziony był już ciepły, podawałam nowy, a ten stary wyparzałam i znowu do lodówki. masowanie dziąseł – palcem mamy, szczoteczką silikonową… każdą zabawką, którą można wziąć do buzi. Pamiętajmy, że zęby dziecka myjemy od samego początku – mycie również może być masażem. Ważne tylko, by szczoteczka była odpowiednio miękka i dostosowana do wieku dziecka. żele na dziąsła – chłodzące, znieczulające. Pamiętaj, by skonsultować to z farmaceutą, przeczytać ulotkę itd. chrupki kukurydziane, chlebowe skórki – banał! Ale Wiki bardzo chętnie masowała sobie nimi dziąsła i widziałam, że jej to pomagało. Kupuję takie twarde – np. z orkiszem, otrębami. To samo stosuję teraz po trzech latach – działa! witamina D – zalecił nam to pediatra: zwiększona dawka witaminy D w okresie ząbkowania może ten proces przyspieszyć, ale nie należy robić tego na …
1 2 3 9